„Błysk innego” Heather G. Harris

Potrafię stwierdzić, kiedy kłamiesz. Za każdym razem.

Nazywam się Jinx. Bycie chodzącym i mówiącym wykrywaczem kłamstw przydaje mi się w pracy prywatnego detektywa, ale spójrzmy prawdzie w oczy: to nie jest normalne. Można by pomyśleć, że ułatwia mi to życie, ale nawet z tymi niespotykanymi umiejętnościami nie byłam w stanie wytropić morderców moich rodziców. Zostałam wynajęta do odnalezienia zaginionej studentki, jednak sprawa szybko się komplikuje. Poza mną, tropi ją również nieustępliwy i bardzo seksowny inspektor Stone. Stone i ja łączymy siły, a on przenosi mnie do świata, w którym magia istnieje naprawdę – miejsca, gdzie żyją wampiry i wilkołaki, smoki i trolle. I gdzie moje umiejętności są czymś więcej niż tylko zdolnością wykrywania kłamstw…

Źródło opisu: https://miastoksiazek.pl/ksiazka/blysk-innego-miekka/

#Współpraca reklamowa

Cześć, moje kochane Molki, Powiedzcie mi czy tylko ja mam wrażenie, że dzięki „Czwartemu skrzydłu” fantasy przeżywa teraz swoją „drugą młodość”? Że nagle częściej się o nim mówi, chętniej się je pokazuje i… jakoś tak fajniej przyznać, że się po nie sięga? Oczywiście wcześniej też miało swoje wielkie boom. Harry Potter, Saga Zmierzch, Dary Anioła, Spętani przez bogów, wszystko to mam już dawno za sobą. Ale teraz tych książek w podobnym klimacie wychodzi znacznie więcej i, nie ukrywam, bardzo mnie to cieszy. Choć potrafię być w tej kategorii bardzo wybredna i nie każda fantastyka trafia w mój gust.

Dziś jednak chciałabym Wam opowiedzieć o historii, którą niedawno poznałam i co więcej, mam już drugi tom na swojej półeczce i nie mogę się już doczekać, kiedy po niego sięgnę. Autorka przedstawia nam młodą panią detektyw, która z założenia nie powinna się wyróżniać ani zwracać na siebie uwagi. Jinx jest niezawodna w swoim fachu, a do tego dosłownie wyczuwa, kiedy ktoś mija się z prawdą. Doskonale wie też, że nie jest tak zwyczajna, jak inni. Kiedy zgłasza się do niej kolejny zaniepokojony klient, Jinx ma odnaleźć zaginioną studentkę, cichą myszkę, po której nagle ślad zaginął. Jednak tym razem nie będzie prowadzić sprawy sama. Na jej drodze pojawia się On — przystojny inspektor Stone, który otworzy przed nią drzwi do zupełnie innego świata…

Muszę Wam powiedzieć, że choć spędziłam z tą książką dobry czas, to miałam ogromny problem, żeby napisać o niej coś sensownego. Historia i sam zamysł fabuły bardzo mi odpowiadają, a ja coraz bardziej rozczytuję się w fantastycznych opowieściach. Połączenie fantasy z poszukiwaniem zaginionej dwójki było dla mnie strzałem w dziesiątkę. Aura tajemnicy została świetnie utrzymana, co budowało napięcie i podkręcało moją ciekawość.
Fabuła sama w sobie, nie jest szczególnie skomplikowana, ale narracja rozwija się płynnie i trzyma w przyjemnym napięciu. Akcja pędzi swoim tempem, bez zbędnych przestojów, bez niepotrzebnych opisów czy upiększaczy. Dało się też wyczuć fajne, delikatne napięcie między głównymi bohaterami, bez rzucania się sobie od razu w ramiona, co też doceniam. Dla mnie to, idealna lektura na popołudnie, tak żeby się zrelaksować, oderwać i zapewnić sobie rozrywkę. Uważam, że było jej trochę za mało w internetowym świecie, bo wcześniej w ogóle na nią nie trafiłam. Drugi tom ma ogromny potencjał i wierzę, że autorka go w pełni wykorzystała, ale o tym dowiem się już niedługo.

Tę książkę zaliczam do grona dobrych i z czystym sercem zachęcam Was, byście poznali ją w wolnej chwili.

Za egzemplarz do recenzji bardzo dziękuję Wydawnictwu Miasto Książek.

„Błysk innego” do kupienia na Bonito