„Rozbierz mnie z emocji” Kamila Lisek
Nie wszystkie historie o miłości zaczynają się wyborem. Niektóre — rozkazem.
Marchetti to brutalna, hipnotyzująca i głęboko emocjonalna opowieść o kobiecie, która
z ofiary staje się królową zbrodni — i o imperium rodzącym się w ogniu. To historia nie tylko
o mafii, lecz o naturze człowieka — o władzy, traumie, zemście, miłości, lojalności i cienkiej granicy między człowiekiem a potworem.Livlia nigdy nie miała być częścią mafii. Trafia do świata, w którym lojalność mierzy się krwią,
a uczucia stają się bronią. Z początku jest tylko trofeum, cieniem w domu pełnym demonów: Viktora – ucieleśnienia chaosu, i Enzo – człowieka, który potrafi zmieniać narody jednym wystąpieniem. Z czasem jednak zaczyna rozumieć, że przetrwanie nie zawsze oznacza ucieczkę.
W tej historii nie ma bohaterów „czarnych” ani „białych”. Są tylko ci, którzy przetrwali — i ci, którzy za przetrwanie zapłacili najwyższą cenę. To nie jest saga, która wybucha od pierwszej strony. Tom pierwszy jest preludium – ostrzeżeniem.Tom pierwszy „Rozbierz mnie z emocji” to brutalne przebudzenie Livli w świecie, którego reguły pisze krew.
Tom drugi „Matrioszka” rozbiera warstwy jej psychiki, każąc stawić czoło własnym demonom
i pojąć, czym naprawdę jest władza.Tom trzeci „Królowa mafii” to kulminacja – wojna, która zmieni bieg historii, i kobieta, która zdecyduje, czy spali pół Europy, by ocalić rodzinę.
Między brutalnością Matteo a jego nienazwaną czułością rodzi się coś, co nie powinno istnieć — związek zbudowany na bólu, gniewie i niepokojącej potrzebie bliskości. W tym świecie każdy szept, spojrzenie i dotyk mają swoje konsekwencje, a granica między miłością a szaleństwem zaciera się z każdą stroną.
„Rozbierz mnie z emocji” to historia o kobiecie, która nie miała przetrwać — a stała się początkiem legendy. O mężczyźnie, który wierzył, że miłość jest słabością, dopóki nie zobaczył jej w jej oczach. I o świecie, w którym nawet potwory potrafią kochać. Na swój sposób.
Książka tylko dla dorosłych czytelników (+18)

#Współpraca recenzencka
Moje kochane zaczytane Moliki, doskonale wiecie, jak bardzo kocham wszystkie mafijne wątki i tych niebezpiecznych typów, którzy mają w sobie to „coś” i kiedy już pokochają, to na zabój i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Więc nie zdziwi Was pewnie fakt, że gdy na horyzoncie pojawiła się kolejna taka okazja, zapragnęłam ją natychmiast poznać. Zwłaszcza że gangsterskie porachunki potrafią mnie wyciągnąć nawet z najgorszego czytelniczego zastoju. Jednak czy w tym przypadku złapaliśmy to samo flow?
Och Moliki…. ocena, a może bardziej same wrażenia po lekturze tej książki okazały się dla mnie wyjątkowo trudne do opisania. Mam przeczucie, iż ja i ona nie do końca się „zrozumiałyśmy”. Z jednej strony otrzymujemy opowieść o ogromnym potencjale, niebanalną, nieoczywistą i zdecydowanie wyłamującą się ze schematów mafijnych romansów. Z drugiej zaś strony styl narracji sprawił, że momentami trudno było mi w pełni zanurzyć się w niej całkowicie.
Najmocniejszym elementem książki są bohaterowie oraz sam zamysł fabuły. Postać Livli, młodej kobiety, która nagle traci narzeczonego i zostaje wrzucona w brutalny, męski świat pozbawiony empatii i romantyzmu, jest naprawdę intrygujący. Jej zagubienie, próby odnalezienia się w rzeczywistości, która nie ma w sobie nic z delikatności czy czułości, tworzą historię inną niż większość. To właśnie ta „odmienność” zasługuje na ogromne uznanie. Autorka nie poszła na łatwiznę, nie powieliła ogranych schematów i nie próbowała na siłę upiększać świata, który z samej definicji jest bezwzględny i okrutny. To odważne i faktycznie świeże podejście.
Niestety, to właśnie styl narracji okazał się dla mnie największym problemem. Bardzo krótkie zdania, czasem wręcz dwuwyrazowe frazy, stworzyły faktycznie specyficzny rytm. To jest rzadko spotykana forma (ja chyba pierwszy raz się z taką spotkałam) i dla mnie osobiście była trudna w odbiorze. Mam jednak wrażenie, że ten chaos był celowy, kontrolowany, przemyślany, mający oddać emocjonalny stan bohaterów i brutalność świata, w którym żyją. Mimo to wymagał ode mnie pełnego skupienia, co chyba nie zawsze udało mi się utrzymać. Nie jest to historia pełna dynamicznej akcji, jakiej można by się spodziewać po mafijnym romansie. Zamiast tego autorka skupia się na wnętrzu bohaterów, ich emocjach, traumach, reakcjach. Jeśli ktoś oczekuje wartkiej, sensacyjnej historii, może poczuć się lekko zaskoczony. Jeśli zaś szuka czegoś bardziej psychologicznego i surowego znajdzie tu ewidentnie coś dla siebie.
„Rozbierz mnie z emocji” to książka odważna, nietypowa i zdecydowanie wyróżniająca się. Ma świetny pomysł, ciekawych bohaterów i mroczny, nieoczywisty klimat. Nie jest to jednak historia dla każdego, ale z pewnością zostaje w głowie na dłużej.
Za możliwość zrecenzowania tej historii dziękuję Wydawnictwu Chaosu.
