„Sekret antykwariusza” Paweł Jaszczuk

W każdym z nas drzemią historie, a za fasadą codzienności często kryją się niewygodne prawdy. Piotr Stocki, z pozoru zwyczajny antykwariusz, prowadzi życie tak uporządkowane jak regały w jego wypełnionym starymi woluminami sklepie. Pachnące kurzem strony i szelest przewracanych kartek stanowią tło dla jego spokojnej egzystencji, dalekiej od zgiełku świata. Jednak ta pozorna stabilność ma swój termin ważności. Nagle, niczym stary zegar wybija godzinę, która na zawsze zmieni jego rzeczywistość.

Wszystko zaczyna się od niepozornej podróży poza miasto – konieczności spłacenia dawnego długu. Ten pozornie błahy pretekst staje się furtką, przez którą brutalnie wdziera się przeszłość. Stare grzechy, starannie ukryte pod płaszczem zapomnienia, nagle wychodzą na światło dzienne, demaskując prawdziwe oblicza ludzi i zdarzeń. To, co Piotr uważał za zakończone, powraca z siłą huraganu, wciągając go w machinę zbrodni i intryg, z której nie ma łatwej ucieczki. Czy antykwariusz naprawdę jest tym, za kogo go uważano? A może pod maską cichego miłośnika książek kryje się mroczna historia, czekająca na odpowiedni moment, by wybuchnąć?

Źródło opisu: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5248618/sekret-antykwariusza

#Współpraca recenzencka

Hejka, moje zaczytane Moliki! Tak jak Wam poprzednio obiecałam, ponownie przychodzę do Was z męską literaturą i to kolejną książką autorstwa Pawła Jaszczuka. I o ile w poprzedniej historii mieliśmy do czynienia bardziej z kryminałem, o tyle tym razem mam dla Was zdecydowanie thriller, i to taki, który pozornie wcale nie jest taki oczywisty!

Powiem Wam szczerze, że książkę przeczytałam już jakiś czas temu, ale potrzebowałam chwili i to całkiem dłuższej, żeby poukładać to sobie w głowie, co właściwie chciałabym Wam o niej opowiedzieć. I wiecie co? Najgorsze jest to, że nadal nie do końca wiem. Dlatego nie będę specjalnie mydlić Wam oczu ani udawać, że mam gotową, jednoznaczną opinię.

Jedyne skojarzenie, które nieustannie przychodzi mi do głowy, kiedy myślę o tej historii, to „Zbrodnia i kara” Fiodora Dostojewskiego. To jedna z nielicznych lektur szkolnych, którą naprawdę szczerze byłam zachwycona. I o ile Raskolnikowa i jego rozterki w pewnym stopniu mogłam zrozumieć, o tyle Piotra, głównego bohatera „Sekretu antykwariusza” nawet nie chcę.

Fabuła zaczyna się dość intrygująco. Piotr zgłasza na policję zaginięcie swojej przybranej córki. Niby nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że wraz z rozwojem wydarzeń zaczynamy stopniowo odkrywać kolejne, coraz bardziej niepokojące szczegóły z życia antykwariusza. I właśnie w tym momencie historia nabiera zupełnie innego wymiaru. To, co początkowo wydaje się jedną sprawą, zaczyna odsłaniać znacznie mroczniejsze oblicze. Nie przeczę, cała historia naprawdę mnie wciągnęła. Czytałam ją z ciekawością, chcąc dowiedzieć się, dokąd autor właściwie zmierza i co jeszcze przygotował dla swojego bohatera. Czy jest zaskakująca? Zdecydowanie tak. Czy zrozumiałam Piotra? Absolutnie nie! I chyba właśnie to jest w tej książce najbardziej intrygujące. Momentami miałam ochotę odłożyć ją na półkę i zrobić sobie od niej dłuższą przerwę, ale ostatecznie ciekawość zwyciężyła i dotarłam do ostatniej strony. To przede wszystkim historia utrzymana w niezwykle mrocznym, ciężkim i momentami wręcz przytłaczającym klimacie. Nie znajdziecie tutaj lekkości ani subtelności. Jest za to bohater, którego się nie cierpi. Być może ta surowość, bezkompromisowość i ciężar emocjonalny stanowią jeden z największych atutów tej książki. Myślę też, że to jeden z tych tytułów, które niekoniecznie trzeba polubić, żeby o nich pamiętać. To książka, która zostawia po sobie pewien ślad, zmusza do przemyśleń i nie pozwala tak po prostu zamknąć się w szufladce z napisem „przeczytane”.

Czy była to historia, która całkowicie mnie kupiła? Tego nie mogę powiedzieć. Czy mogłabym ją polecić? Owszem, ale nie każdemu. Nie mniej jednak zachęcam Was do wyrobienia własnego zdania na jej temat, bo przecież każdy z nas ma swój własny czytelniczy gust.

Za możliwość poznania tej historii, dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina.