„Zakochany chłopak od trzech atlasów” Magdalena Winnicka
Zakochany OPIS…
On nadal mówi za mało i zdecydowanie nie to, co trzeba. Ale czy ona przypadkiem nie zakochała się w tej nieporadności? I w tych nieśmiałych spojrzeniach? I niedokończonych zdaniach? Oraz karteczkach wyrywanych z zeszytów.
Nestor i Julia wciąż piszą do siebie liściki. Może nawet coraz namiętniej… I wcale nie przestają, gdy chłopak od trzech atlasów oficjalnie zmienia swój status z „nieśmiały” na „zakochany”. Teraz wszystko powinno stać się proste. Ale czy to naprawdę wystarczy Julii?
Dziewczyna niestety nie zapomniała pytań, których nie może zadać Nestorowi. Czy tworzone w ciszy odpowiedzi nie okażą się początkiem końca?
Źródło opisu: https://natios.com.pl/produkt/zakochany-chlopak-od-trzech-atlasow-atlas-2-magdalena-winnicka/

#Współpraca recenzencka
No dobra, moje kochane Moliki, przyznać mi się tu bez bicia, ale tak szczerze, ile razy główny bohater czy też bohaterka książki, tak BARDZO Was wkurzali, a mimo to nie potrafiliście odłożyć książki i koniecznie musieliście wiedzieć, co będzie dalej?
No powiem Wam, że ja dokładnie tak miałam z Nestorem. Ten chłopak wykończył mnie nerwowo, ale dla jasności, wcale go nie nie lubię. W poprzednim tomie to właśnie on podbił moje czytelnicze serducho, ale problem w tym, że jego nieśmiałość i lęk przed szczerą rozmową i absolutna niezdolność do konfrontacji są momentami dalej albo nawet bardziej tak absurdalne, że człowiek (w tym przypadku ja) ma ochotę nim solidnie potrząsnąć. Niestety prowadzi go to do kolejnych niepowodzeń i nieporozumień, które śledziłam w trybie ekspresowym, pomimo ogromnej frustracji nie mogłam się oderwać od tej historii.
Z bohaterami spotkałam się już po raz drugi, bo ten tom jest ścisłą kontynuacją poprzedniego. Co zabawne, zanim zaczęłam czytać, przypadkiem dowiedziałam się, że będzie jeszcze trzeci tom, i powiem Wam szczerze: po zakończeniu drugiego czuję, że prawdziwy szok dopiero przed nami. Julia i Nestor w relacjach damsko‑męskich krążą jak te przysłowiowe dzieci we mgle. Naprawdę wiele problemów mogliby uniknąć, gdyby po prostu ze sobą porozmawiali, zwłaszcza że mieszkają razem w jednym mieszkaniu. Ich emocjonalne przepychanki, lęki i próby zrozumienia siebie nawzajem są momentami rozczulające, momentami irytujące, ale zawsze są wciągające.
Ta część ma dokładnie ten sam klimat co poprzedniczka: jest słodka, sympatyczna, emocjonalna, a jednocześnie porusza ważne tematy. Bohaterowie są specyficzni, czasem aż za bardzo, ale właśnie to sprawia, że chce się ich obserwować i kibicować im mimo wszystko. „Nieśmiały chłopak od trzech atlasów” oraz „Zakochany chłopak od trzech atlasów” tworzą uroczą, lekką, ale jednocześnie pełną znaczeń historię o marzeniach, kompleksach, obezwładniającej nieśmiałości, samotności i pierwszych przyjaźniach. To idealne książki na poprawę humoru, na spokojny wieczór, dla każdego, kto lubi bohaterów, których ma się ochotę przytulić i powiedzieć im „dacie sobie radę”. Ja oczywiście zachęca do ich poznania.
Za możliwość poznania tej historii dziękuję autorce oraz Wydawnictwu Natios.

