„Śmierć kroczy za mną” M. Wilga

Tak wiele musi się zmienić, aby nic się nie zmieniło.  
Tomasz Hanke to człowiek, który za dużo widział, za dużo wie i zna nieodpowiednich ludzi. Gdy wraca do Polski, liczy na spokój i normalne życie. Mężczyzna nie spodziewa się, że na jego drodze ponownie stanie Aleksandra, jego dawna miłość. Kobieta jest zaskoczona widokiem Tomka. I chociaż wie, że znajomość z nim jest zbyt ryzykowna, dawne uczucia odżywają. Miłość przeradza się w namiętność, która ma swoje konsekwencje.A kiedy wydaje się, że wszystko powoli zaczyna się układać, paskudna przeszłość mężczyzny wraca.

Obecność Hanke komplikuje życie wielu osobom, w tym życie Aleksandry. 
Wszystko wokół nich wydaje się być zwiastunem czyjejś śmierci… Powieść łącząca wątki thrillera i romansu.

Źródło opisu: https://wydawnictwowolf.pl/pl/p/Smierc-kroczy-za-mna-/189

#Współpraca recenzencka

Hej hej moje zaczytane Moliki, tak jak Wam obiecałam w ostatnim albo przedostatnim poście (dokładnie nie pamiętam, bo to było dość dawno), mój książkowy autobus ostatnio wyraźnie zdominowali panowie. Dziś mam właśnie dla Was kolejną propozycję napisaną męską ręką. Ale spokojnie, tym razem obiecuję, dzisiaj nie będzie o niej zbyt długo…

Kiedy przeszłość puka do drzwi, nigdy nie robi tego delikatnie, a ta książka przypomina o tym od pierwszych stron.

Od razu przejdę do samego sedna. Od pierwszych stron czuć tu zdecydowanie męskie pióro, bez kwiecistych ozdobników, bez zbędnych opisów, jest konkretnie, prosto i surowo. W moim odczuciu to zdecydowanie duży plus. Przyznaję, że spodziewałam się czegoś zupełnie innego, ale autor potrafił mnie zaskoczyć i to nie jeden raz. To był zdecydowanie powiew czegoś świeżego, a nawet wykreowany wątek miłosny został pokazany inaczej, niż byłam do tego przyzwyczajona.

Główny bohater, Tomasz, to mężczyzna, który za wszelką cenę próbuje zostawić swoją przeszłość za sobą. Doskonale jednak wie, że nie zawsze jest to możliwe, zwłaszcza gdy przez lata zajmowało się czymś, od czego nie da się tak po prostu odciąć. Wracając do Polski, chce skupić się na prostych sprawach, postawić dom na nogi, wieść spokojne życie u boku swojego psa. Los jednak bywa przewrotny. Na jego drodze staje kobieta, którą kiedyś kochał całym sobą. Dostaje od życia drugą szansę, a jak dobrze wiecie, takie okazje nie zdarzają się zbyt często.

Niestety przeszłość nie zamierza odpuścić. Gdy Tomasz zaczyna wierzyć, że wygrał los na loterii, wszystko wraca do niego ze zdwojoną siłą. Tym razem jednak nie chodzi tylko o jego własne bezpieczeństwo…

Powiem Wam, moje Moliki, że spędziłam przy tej książce naprawdę dobry czas. Pochłonęłam ją błyskawicznie. To dla mnie przede wszystkim historia o drugiej szansie na wspólne szczęście, takim, które przed laty nie miało prawa się wydarzyć. A wszystko to okraszone kryminalnymi porachunkami i miłością, która nie chce się poddać.

Czy jestem czytelniczo usatysfakcjonowana? Tak.
Czy dobrze mi się to czytało? Zdecydowanie.
Czy było wielkie „wow”? Nie do końca, ale nudy zdecydowanie nie było ani przez chwilę.

Jak na debiut autora, uważam tę książkę za udaną i mam nadzieję, że również dacie jej szansę.

Za możliwość poznania tej historii, dziękuję Wydawnictwu Wolf.