„Livia w Rzymie” Bruna De Luca

Zanurz się w słonecznym Rzymie, gdzie lato smakuje pierwszą miłością i odkrywaniem siebie. Szesnastoletnia Livia spędza wakacje w Rzymie. Pomaga w barze swojej babci i próbuje odnaleźć się między dwiema tożsamościami – pół-Szkotki i pół-Włoszki. Czuje się jak przybysz, dopóki nie poznaje Giulia – pewnego siebie chłopaka, który od pierwszego spotkania działa jej na nerwy. Ich relacja zaczyna się od spięć, uszczypliwości i nieporozumień, ale z czasem ta pełna iskier niechęć przeradza się w coś znacznie głębszego. Wśród gwaru rzymskich ulic, zapachu jedzenia i letnich wieczorów Livia zaczyna odkrywać nie tylko miasto, ale też samą siebie.

To klimatyczna, pełna emocji opowieść o dorastaniu, relacjach i pierwszych uczuciach, wzbogacona o uwielbiany motyw enemies to lovers, osadzona w malowniczej scenerii Rzymu. Idealna na lato – wciągająca i pełna uroku historia, która zostaje z czytelnikiem na dłużej.

Źródło opisu: https://www.gwfoksal.pl/livia-w-rzymie-bruna-de-luca-sku6a018f46348433bdf6ae.html

#Współpraca recenzencka

Hej, hej moje Moliki! Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną miłą, lekką i przyjemną lekturą! Historią dwójki sympatycznych młodych ludzi osadzoną w prawdziwie włoskim klimacie. Jeśli już udało mi się przykuć Waszą uwagę, to mam dla Was coś spokojnego, ciepłego i idealnego na wolny letni wieczór.

Poznajemy młodziutką Livię, Włoszkę mieszkającą na co dzień w Edynburgu, gdzie przez pryzmat swoich korzeni postrzegana jest jako ta obca. Dziewczyna wraca do Rzymu, do ukochanej babci Niny, z którą łączą ją cudowne wspomnienia z dzieciństwa. Babcia prowadzi niewielki bar, ale z powodu choroby i pobytu w szpitalu obowiązki spadają na jej najbliższych. Już na samym początku główna bohaterka zauważa coś niepokojącego, jej mama odwiedza Ninę tylko raz w tygodniu, co budzi w dziewczynie zdziwienie i delikatny niepokój.

Nic nie jest takie, jak Livia sobie wyobrażała. W obecności babci traci głos i nie potrafi wykrztusić słowa po włosku, jej dawny pokój jest pełen obcych rzeczy, a pierwsze dni w barze dalekie są od udanych. Na dodatek najbliżsi zapisują ją na kurs włoskiego, co Livię bardzo zabolało. Jednak nic nie wyprowadza jej z równowagi bardziej niż Giulio, chłopak pracujący w barze, który zdaje się znać jej Ninę lepiej niż ona sama.

„Livia w Rzymie” to zdecydowanie młodzieżówka z motywem hate-love, dość przewidywalna, ale zdecydowanie urokliwa. Warto po nią sięgnąć dla tego samego włoskiego klimatu, wtrąconych słówek, opisów mniej oczywistych rzymskich zakątków i apetycznych potraw. Obok bardzo lekkiego romansu pojawiają się też ważniejsze tematy, takie jak poczucie przynależności, trudne relacje rodzinne, przyjaźń, dojrzewanie i pierwsze nieśmiałe zauroczenie. To idealna propozycja dla tych, którzy lubią książki pełne ciepła, zapachu włoskiej kuchni i młodzieżowych emocji. Polecam.

Za możliwość poznania tej historii dziękuję Wydawnictwu Wilga.

„Livia w Rzymie” do kupienia na Bonito