„Pucking Wild” Emily Rath

Wschodząca gwiazda hokeja może okazać się jedyną osobą, która rozpali we mnie ogień…

/ UWAGA 18 +/

Nazywam się Tess Owens. Mój – już wkrótce były –mąż zrobi wszystko, by zrujnować mi życie. A ja? Nie chcąc stawić czoła problemowi, robię to, co potrafię najlepiej: uciekam. Uciekam do nowego życia w nowym mieście, prosto w ramiona Rachel i jej drużyny NHL.Wszyscy zawodnicy są czarujący, ale jeden zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych – gwiazda ataku Jacksonville Rays, Ryan Langley.

Mam sześć tygodni na rozkręcenie nowego biznesu.Sześć tygodni, aby zawalczyć o swoją wolność… jednocześnie starając się oprzeć urokowi tego przystojnego hokeisty z rozbrajającym uśmiechem. Czy wspomniałam, że jest ode mnie dziesięć lat młodszy?

#Współpraca recenzencka

Hejka moje kochane, zaczytane Moliki! Jakiś czas temu, na jednej z facebookowych grup książkowych, trafiłam na wpis, który rozbawił mnie do łez. Ktoś szukał tam historii „nie dla jajników, a dla mózgu”. To określenie tak bardzo zapadło mi w pamięć, że wiedziałam, że kiedyś jeszcze je wykorzystam. I proszę — dziś nadszedł ten dzień, bo książka, o której chcę Wam opowiedzieć, to zdecydowanie lektura dla……… jajników.

I tu moi kochani mam do Was pytanie, lubicie w ogóle takie historie? Czy jednak wolicie, żeby miały jak to się mówi, dobrą fabułę?

O pierwszym tomie naczytałam się mnóstwo pozytywnych opinii. Nie analizowałam ich co prawda zbyt szczegółowo, ale gdy tylko pojawiła się okazja, żeby sięgnąć po drugi tom, nie wahałam się nawet przez chwilę. Przyznam i to szczerze, spodziewałam się czegoś trochę innego, choć mam na koncie wiele książek, które są gorące do granic możliwości i wyobraźni również. Bywały oczywiście takie, gdzie poza erotyką nie było nic, i takie, gdzie fabuła również dawała radę. Tutaj dostajemy miks. Jest fabuła, jest akcja, jest hokejowy klimat… i jest naprawdę dużo scen erotycznych. Momentami bardzo kreatywnych — jedna z zabawek Tess była dla mnie totalnym zaskoczeniem i do tej pory mam problem z jej nazwą. Książka ma ponad 600 stron, ale czyta się ją błyskawicznie. To typ historii, którą można pochłonąć w dwa wieczory. Choć muszę przyznać, że gdyby scen „łóżkowych” było odrobinę mniej, wcale nie straciłaby na swojej atrakcyjności, a wręcz nawet by zyskała. Tu mnie to przytłoczyło. Może to kwestia mojego wieku i tego, że patrzę na takie książki trochę inaczej niż kiedyś.

Jeśli chodzi o wykreowanych bohaterów, zawodnicy są napisani naprawdę sympatycznie i szybko ich polubiłam. Są przystojni i czuć, że są zgraną drużyną. Tess natomiast nie do końca mnie przekonała. Jej relacja z mężem również nie wywołała we mnie większych emocji, była dla mnie zbyt płytka, jeśli mogę to tak nazwać i mało wiarygodna. Za to Ryan jest absolutnie najmocniejszą postacią w całej książce. Jego wątek kupuję w całości i to on najbardziej trzymał mnie przy tej historii.

Całość jest przyjemną hokejówką z motywem różnicy wieku, w której to kobieta jest starsza. Do tego dochodzi body positive, lekki styl i sporo humoru, ale też ochrona żółwi, narcystycznego męża czy prawdziwej przyjaźni. Jednocześnie mam wrażenie, że to opowieść bez większej głębi i bez silniejszych emocji między główną parą bohaterów a za to jest ogrom erotyzmu. Dobrze się ją czyta, ale nie zostaje w sercu na długo.

Mimo moich małych zastrzeżeń zachęcam Was, do wyrobienia sobie własnego zdanie. Jeśli szukacie książki, która zapewni Wam rozrywkę, sportowy klimat i dużo pikantnych momentów, może okazać się idealnym wyborem. Jeśli natomiast wolicie historie bardziej emocjonalne i wielowymiarowe, możecie poczuć niedosyt. Każdy odbierze ją inaczej, dlatego warto sprawdzić samemu, czy trafi w Wasz czytelniczy gust.

Za możliwość poznania tej historii dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

„Pucking Wild” do kupienia na Bonito