„Straszny dwór” Alek Rogoziński
Nie wierzysz w duchy? A może pora zacząć?
W znajdującym się w Ciekotach dworku Żeromskiego trwają przygotowania do festiwalu literackiego. Na miejscu są już pisarze, zaproszeni goście specjalni i oficjele oraz siostra Małgorzata Chmielewska, która ma tego dnia podpisywać swoją autobiografię. Jest też… trup pływający w pobliskim stawie.
Kto z gości festiwalu zabił młodego lokalnego poetę? I co jego śmierć ma wspólnego z opatowskim hotelem „Miodowy Młyn” oraz dziewiętnastowiecznym zabytkowym pałacem w Czerwinie? Siostra Chmielewska znów zostaje wplątana w śledztwo, które narazi ją na wielkie niebezpieczeństwo.

#Współpraca recenzencka
Hejka, moje kochane zaczytane Moliki! Dzisiaj mam dla Was książkę, która towarzyszyła mi w drodze nad nasze morze i którą, nie ukrywam, pochłonęłam praktycznie w całości, zanim jeszcze dotarłam na miejsce. To już moje drugie spotkanie z twórczością autora i drugie spotkanie z niesamowitą siostrą Chmielewską. Jeśli śledzicie mnie od jakiegoś czasu, to wiecie doskonale, że mam ogromną słabość do kryminałów i tych humorystycznych też, a ten tytuł trafił idealnie w mój czytelniczy gust.
Tym razem akcja książki przenosi nas do Ciekot, gdzie odbywa się festiwal literacki przyciągający najróżniejszych gości, pisarzy, miłośników książek i ludzi kultury. To czas gdzie można porozmawiać o literaturze z autorami i innymi miłośnikami książek. Jednak nastrój pryska, gdy w pobliskim stawie zostaje znalezione ciało młodego mężczyzny. I tu dopiero zaczyna się prawdziwa zabawa, wraz z dobrze już znanym komisarzem Darskim, siostrą Małgorzatą i całą barwną ferajną ruszamy tropem tajemniczego mordercy. Jeżeli martwicie się że nie znacie poprzedniego tomu, to spokojnie można je czytać osobno.
Kurczę, jak ja się przy tym dobrze bawiłam! Duchy, tajemnice, klątwy, spadek, morderstwo i pełno ludzi w jednym dworku i ta niewiadoma, kto okaże się mordercą. Choć bohaterów jest sporo, tym razem nie miałam najmniejszego problemu, by się tu odnaleźć, bo w poprzednim tomie miałam niestety delikatny problem z połapaniem się, kto jest kim, ale nie odebrało mi to absolutnie przyjemności z poznawanej historii. Może świadomość, że jadę na krótkie wakacje, pomogła mi się bardziej skupić, ale jeśli ktoś obawiałby się, że się pogubi, to na początku książki znajduje się spis postaci z ich krótkim opisem. Wiecie tak w razie co🙂
Siostra Chmielewska ponownie skradła moje czytelnicze serducho. To postać, której po prostu nie da się nie lubić, pełna ciepła, humoru, inteligencji i takiego specyficznego wdzięku, który sprawia, że każda scena z jej udziałem jest nietuzinkowa. Autor pisze z ogromną lekkością i kreatywnością, tworząc niesamowity klimat, który wciąga od pierwszych stron, a kolejne kartki przewracają się praktycznie same. Widać, że doskonale wie, o czym pisze, a jego dystans do historii przekłada się na liczne zabawne sytuacje, dzięki czemu ponownie zdobył moją pełną sympatię.
Jeśli więc szukacie czegoś innego niż klasyczny kryminał, czegoś z humorem, tajemnicą, lekką nutą niepokoju i fantastycznym klimatem, co skutecznie odciągnie Wasze myśli od codzienności, to ta książka będzie dla Was wręcz idealna. Ja z czystym sumieniem Wam ją polecam!
Za możliwość poznania tej historii dziękuję Wydawnictwu Purple Book.


„Straszny dwór” do kupienia na Bonito